Sesja narzeczeńska – dlaczego warto?

Przedślubne przygotowania to z pewnością dla Was niezwykle emocjonujący i radosny czas, lecz jednocześnie wraz ze zbliżaniem się daty ślubu pojawia się coraz więcej stresu, a głowa pęka od pytań – czy na pewno wszystko załatwiliśmy, czy menu właściwie wybrane, czy salon odpowiednio dopasuje suknie ślubną, czy…? Można oszaleć!

Mam dla Was świetny pomysł na mały chillout przed ślubem (i nie mam tu na myśli wieczoru panieńskiego/kawalerskiego!) – sesja narzeczeńska. Tak, tak! Taka przedślubna sesja małymi krokami już od kilku lat wchodziła pod nasze polskie strzechy, aby obecnie na dobre “zadomowić” się jako jeden ze stałych elementów przygotowań do Waszego najważniejszego dnia w życiu. Uważam, że zdjęcia narzeczeńskie powinny być absolutnym “must have” dla każdej przyszłej Młodej Pary – szczególnie dla tych osób, które na myśl o staniu przed obiektywem dostają aż gęsiej skórki … Podczas takiej sesji jest doskonała okazja, aby “oswoić się” z obiektywem – tak, aby w dniu ślubu nie stresować się obecnością aparatu. Fotograf, który dokumentuje Wasz ślub, wchodzi niejako w bardzo intymną część Waszego życia, w Wasze emocje; poprzez to staje się na ten jeden dzień jak Wasz najbliższy znajomy. Warto, aby Wasze relacje z fotografem były jak najbardziej przyjacielskie i “na luzie” – fotografowi ułatwi to pracę w dniu ślubu (i dzięki temu Wasze zdjęcia będą jeszcze piękniejsze!), a Wam zaoszczędzić niepotrzebnego stresu. Dlatego sesja narzeczeńska to świetna okazja na przełamanie pierwszych lodów z fotografem i jego groźnie wyglądającym sprzętem!

Sesja narzeczeńska wykonywana jest na luzie, podczas niej jest dużo śmiechu, jeśli macie ochotę możecie się przebierać, wygłupiać – wszystko dozwolone! Co więcej – to wspaniały czas bliskości, jest sporo przytulania, całowania, okazywania sobie uczuć – na co nie zawsze jest czas w codziennej gonitwie… Na pewno na 100% rozładujecie przedślubny stres – gwarantuję!

Jest też bardzo praktyczna i oryginalna strona sesji przedślubnej:

  1. Zdjęcia z takiej sesji możecie wykorzystać na zaproszenia lub karteczki “save the date”.
  2. Nie macie pomysłu na podziękowania dla Rodziców? Na pewno nic ich tak nie ucieszy i nie wzruszy, jak fotoalbum bądź fotoksiążka z pełnymi radości Waszymi zdjęciami z sesji narzeczeńskiej! To bardzo osobisty prezent od serca, Rodzice będą zachwyceni! Oczywiście zamiast fotoalbumu/fotoksiążki może to być np. wielkoformatowy wydruk na płótnie do powieszenia na ścianie – i nie zapomnijcie o kopii dla Was samych!
  3. Zdjęcia z sesji mogą urozmaicić pokaz slajdów z historii Waszej znajomości – będzie to bardzo sympatyczna weselna atrakcja zarówno dla Was jaki i dla Waszych gości.
  4. Wasze fotografie z sesji mogą również stać się miłym dodatkiem do dekoracji sali weselnej (np. przy tablicy pokazującej rozmieszczenie stolików dla gości) albo jako dodatek do podziękowań dla gości.

Jeśli już nabraliście chęci, aby mieć swoją własną sesję narzeczeńską, zapytacie pewnie – kiedy i gdzie? Otóż sesja może się odbyć 1-2 lata przed ślubem, ale może to też być kilka miesięcy czy kilka tygodni przed ceremonią. Choć oczywiście nie jest to koniecznością, to można uwzględnić osobisty motyw w planowaniu sesji – jeśli poznaliście się/zaręczyliście się np.na Boże Narodzenie, w Walentynki, czy też w inny zimowy dzień – sesja w zimowej aurze będzie świetnym pomysłem. Jeśli “Wasz” miesiąc przypada w innym okresie roku – wtedy zaplanujcie sesję wśród kwitnącej zieleni, w zbożu, na plaży albo w jesiennych kolorowych liściach. To samo tyczy się miejsca wyboru sesji – możecie być z tym miejscem związani emocjonalnie, ale może to też być miejsce zupełnie neutralne, zaproponowane przez fotografa. Przecież i tak najważniejsi na zdjęciach jesteście Wy i Wasze emocje, a to, o jakiej porze roku i gdzie zostanie zrobiona sesja to tylko dodatek…