Sylwia i Alex to para polsko-angielska, na stałe mieszkająca na Wyspach Brytyjskich. Zgodnie z polską tradycją postanowili się pobrać w ojczystych stronach Panny Młodej. Sylwia znalazła nas przez Internet i zdecydowała się na reportaż fotograficzny oraz filmowy. Na miejsce swojego wesela Młoda Para wybrała robiący naprawdę niesamowite wrażenie Pałac Wąsowo – leżący w Wielkopolsce, niedaleko Nowego Tomyśla. Pałac łączy w sobie elementy zarówno polskiej, jak i angielskiej tradycji. Angielskiej, gdyż położony jest na terenie angielskiego, rozległego i przepięknego parku, pośród wiekowych drzew i stawu. Cały kompleks jest odrestaurowany, a do dyspozycji Młodej Pary są zarówno tradycyjne pałacowe wnętrza jak i przestronna nowoczesna, klimatyzowana sala. Alex i Sylwia zdecydowali się właśnie na tą drugą opcję.

Zanim opowiemy Wam o weselnych dekoracjach i sali, wróćmy jeszcze do początku tego najważniejszego dla Sylwii i Alexa dnia. Przygotowania odbywały się w zabytkowych pałacowych wnętrzach – Młoda Para nie musiała się nigdzie ruszać, gdyż zarówno fryzjerka (https://www.facebook.com/ZosiaFurmannMakeUp/) jak i makijażystka (Delfina Kardas Kotlicka Make-up Artist) już od samego rana przyjechały do Pałacu, aby przygotować Młodej Parze i cały ślubny wizaż. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, byliśmy pod naprawdę wielkim wrażeniem, że Sylwia, mając na głowie naprawdę wiele spraw związanych z organizacją wesela, pamiętała w tym dniu również o swoich druhnach, podarowując im przepiękne jedwabne szlafroczki. Ogólnie cała atmosfera przygotowań odbywała się na luzie, dziewczyny żartowały, popijały szampana, choć przyszli małżonkowie wydawali się troszkę zestresowani – co przecież całkiem normalne.

W końcu przyszedł moment zakładania niesamowitej koronkowej sukni ślubnej (z kryształkami Swarovskiego) z efektownym trenem od Ronalda Joyce (www.ronaldjoyce.com) oraz przepięknych szpilek od Jimmy Choo (www.jimmychoo.com) – Sylwia wyglądała po prostu zjawiskowo i już wówczas byliśmy pewni, że Alex na widok swojej przyszłej żony z pewnością zaniemówi! Z kolei Pan Młody wybrał bardzo elegancki garnitur od Teda Baker’a (www.tedbaker.com), na co zdecydowali się również jego świadkowie, zaś druhny Sylwii miały dość minimalistyczne, choć szykowne sukienki w kolorze pudrowego różu. Już od momentu przygotowań było widać, że Para Młoda zadbała o każdy najmniejszy detal swojego ślubu i wesela. Do kościoła w Buku Sylwia pojechała zabytkowym białym samochodem Classic Rolls Royce z 1940 roku  (http://classiccarspoznan.pl/) – Alex pojechał tam już szybciej, tak żeby mógł zobaczyć Sylwię dopiero na początku ceremonii.

Zgodnie z angielską tradycją do kościoła wprowadzał Sylwię jej tata, a ich wejście poprzedzone było wejściem Alexa ze świadkami, dwoma uroczymi dziewczynkami sypiącymi kwiatki oraz druhnami. Pan Młody zobaczył swoją wybrankę dopiero przed ołtarzem i widać było, że jest pod ogromnym wrażeniem. Kościół był romantycznie ustrojony – o co zadbała firma Decorado (http://www.decorado.pl/) i dodawał odpowiedniej atmosfery tej doniosłej chwili zaślubin. Na wyjście Sylwia i Alex zostali obficie obsypani kwiatowym konfetti, a tuż po przybyciu do Pałacu był toast, składanie życzeń i zaraz potem udaliśmy się na krótką ok.20-minutową sesję ślubną na terenie pałacowego parku. Dla gości w tym czasie był mały poczęstunek na zewnątrz – pogoda bardzo dopisała, pięknie przygrywał kwartet smyczkowy, tak że była to świetna okazja na zapoznanie się na świeżym powietrzu.

Sala weselna była cudnie udekorowana – okrągłe stoły, winietki, kwiaty, oświetlenie – wszystko w najdrobniejszym szczególe współgrało ze sobą, tworząc niesamowicie piękny efekt. Przed pierwszym tańcem, tuż po obiedzie, były wzruszające przemowy Młodej Pary, rodziców, druhen oraz światków. Twarze Sylwii, Alexa oraz ich gości były pełne emocji. Tych dostarczył również pierwszy taniec Młodej Pary – widać było, jak dopracowany mieli układ, a jednocześnie jak byli w siebie wpatrzeni, a do tego rewelacyjna „gra” świateł – piękny widok. Przez cały wieczór oprawę zapewniał jeden z najlepszych zespołów weselnych (i nie tylko) – Goście Cover Band (www.goscie.info). Mają moc – od wokalu po każdy jeden instrument, ich gra na żywo to po prostu mistrzostwo! Goście weselni bawili się wyśmienicie i jesteśmy pewni, że każdy z weselników był w stu procentach zadowolony, gdyż oprócz muzyków z najwyższej półki, podczas przyjęcia Pałac serwował przepyszne specjały, a ponadto weselnicy mogli korzystać do woli ze stołu wiejskiego, stołu ze słodkościami oraz bogatej gamy alkoholi.

Dodatkową atrakcją – oprócz tradycyjnego tortu weselnego z racami oraz zdjęć z polaroidów z możliwością wpisania się do księgo gości – był rewelacyjny pokaz fajerwerków, a na samo zakończenie reportażu zrobiliśmy kilka zdjęć z zimnymi ogniami. Tak dopracowane w każdym calu wesela, okraszone miłością Młodej Pary zostają w naszej pamięci na długie lata, a dla Was mamy poniżej fotograficzny skrót tego pięknego dnia.